Orientalna kiszonka

Orientalna kiszonka
> > 6 os.
> 30 min
łatwe
tanie
Moja orientalna kiszonka to nie jest koreańskie kimchi, o czym pewnie w pierwszej chwili pomyślała niejedna czytająca ten tekst osoba. Nie, to kiszonka w rodzaju “posprzątaj lodówkę przed wyjazdem na tydzień”, przez niektórych nazywana “na winie” czy raczej “nawinie”. To oczywiście żart, ale naprawdę wylądowało w niej prawie wszystko, co mi się nawinęło pod rękę podczas przeglądania zakamarków lodówki, a co moim zdaniem pasowało do takiej kiszonki. Nic się nie zmarnowało!

Składniki

  • 2 kalarepy
  • 2 młode marchewki
  • 1 duża czerwona papryka
  • 2 średnie zielone cukinie (możesz zastąpić je ogórkami, ale u nas wysyp cukinii, więc wybór był prosty)
  • około 1/2 główki młodej kapusty (kapusta była naprawdę spora)
  • kawałek świeżego imbiru – mój tak na oko miał jakieś 100 g
  • sól kamienna nierafinowana w ilości 15 g na każdy kilogram mieszanki warzyw

Przygotowanie

  1. Kalarepki umyj i obierz ze skóry, marchewki porządnie wyszoruj, umyj cukinie. Wymienione warzywa zetrzyj na dużych oczkach tarki.

  2. Paprykę umyj i pozbądź się ogonka, gniazda nasiennego i nasion, pokrój ją w paski. Jeśli chcesz, możesz też dorzucić kawałek ostrej papryki.

  3. Kapustę opłucz, odrzuć zewnętrzne, twarde i uszkodzone liście, poszatkuj.

  4. Imbir umyj, obierz i zetrzyj na najmniejszych oczkach tarki.

  5. Wszystkie warzywa umieść w dużej misce, przesypując solą. Trzeba je zważyć, by wiedzieć, ile soli użyć. Moje warzywka ważyły prawie dokładnie 2 kg, potrzebowałam więc 30 g soli kamiennej. Wymieszaj warzywa z solą, ugniatając lekko dłonią, przykryj miskę ściereczką i pozostaw na blacie na 3-4 godziny w celu zmorzenia, czyli lekkiego zmięknięcia i puszczenia soku.

  6. Po upływie odpowiedniej ilości czasu odłóż do miseczki porcję warzyw na surówkę na dziś (o niej napiszę w następnym wpisie), a resztę układaj w dużym słoju lub kamiennym garnku, ubijając pięścią lub specjalnym drewnianym tłuczkiem (którego ja nie mam). Już po chwili puszczą dużo soku, jak to młode warzywa. Przykryj je spodkiem albo deseczką i obciąż np. kamieniem. Ja użyłam odpowiedniej wysokości pustego słoika, który przycisnęłam nakrętką słoja. Ten sposób naprawdę dobrze się sprawdza!

  7. Podczas letnich upałów najlepiej wynieś słój do spiżarni albo innego miejsca chłodniejszego niż blat kuchenny (ale nie powinna to być lodówka). Ja musiałam tak zrobić, bo wyjeżdżałam na tydzień i chciałam zapewnić kiszonce bezpieczeństwo. Po moim powrocie była idealna do jedzenia!

  8. Można ją oczywiście przechować znacznie dłużej, niż tydzień. Z czasem będzie coraz kwaśniejsza i bardziej dojrzała, dlatego po 1-2 tygodniach warto ją jednak schować do lodówki lub innego bardzo zimnego miejsca. Orientalna kiszonka wyśmienicie smakuje, jeśli potrzebną na jeden obiad porcję polejesz łyżeczką oleju sezamowego, wymieszasz i posypiesz dla ozdoby sezamem. Wspaniały, bogaty smak i mnóstwo probiotyków i prebiotyków!

Składniki
  • 2 kalarepy
  • 2 młode marchewki
  • 1 duża czerwona papryka
  • 2 średnie zielone cukinie (możesz zastąpić je ogórkami, ale u nas wysyp cukinii, więc wybór był prosty)
  • około 1/2 główki młodej kapusty (kapusta była naprawdę spora)
  • kawałek świeżego imbiru – mój tak na oko miał jakieś 100 g
  • sól kamienna nierafinowana w ilości 15 g na każdy kilogram mieszanki warzyw
Składniki