Marynowane opieńki

Marynowane opieńki
> > 6 os.
> > 60 min
łatwe
tanie
Jeszcze jesiennie - marynowane opieńki. Takie najprostsze, nie bardzo kwaśne – polecam Ci gorąco! Bo marynowanie grzybów, w tym także opieniek, nie jest trudną sztuką. Tak naprawdę najtrudniej jest zebrać dobre, zdrowe grzyby. Ja nauczyłam się rozpoznawać opieńki dopiero przed rokiem, tylko zabrakło mi czasu na ich zebranie i przetworzenie. Ale to nic, jak powiadają – co się odwlecze, to nie uciecze. Więc i moje marynowane opieńki wcale nie uciekły.

Składniki

  • wstępnie obgotowane młode opieńki – ok. 800 g po odcedzeniu
  • 1 marchewka obrana i pokrojona w plasterki
  • duża cebula pokrojona w półkrążki
  • 2-3 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
  • 1 litr gorącej wody
  • 1 łyżka cukru
  • 3 goździki
  • pół łyżki ziela angielskiego (może być pół na pół z pieprzem ziarnistym)
  • 3 liście laurowe
  • 1 łyżka soli (a właściwie do smaku)
  • około 3/4 szklanki octu jabłkowego (a tak naprawdę – do smaku, bo ocet bywa różny i różne bywają preferencje smakowe)

Przygotowanie

  1. Spodobał mi się ten przepis szczególnie z jednego powodu. Otóż – całą marynatę przygotowuje się w jednym garnku, więc nie trzeba precyzyjnie celować w ilość potrzebnej zalewy. To naprawdę bardzo praktyczne rozwiązanie!

  2. Obgotowane opieńki włóż do odpowiednio dużego garnka, dodaj gorącą wodę, łyżkę cukru, marchew, cebulę i czosnek.

  3. Gotuj przez 2-3 minuty, dodaj goździki, ziele angielskie (ewentualnie pieprz), listki laurowe i sól.

  4. Zagotuj i dodaj odmierzoną ilość octu. Ja użyłam około 3/4 szklanki, ale moje grzybki są dość mało kwaśne, łagodne w smaku. Jeśli wolisz bardziej wyraziste marynaty, użyj więcej octu jabłkowego albo ostatecznie zastąp go spirytusowym (co odradzam z całego serca, bo ocet spirytusowy to nic zdrowego). Wszystko razem gotuj przez 20 minut pod pokrywką, spróbuj jeszcze, czy smak zalewy Ci odpowiada. Bo może trzeba dodać odrobinę soli, cukru lub octu?

  5. Na koniec rozlej gotową gorącą marynatę do wyparzonych słoików, od razu zamykaj szczelnie. Słoików nie trzeba dodatkowo pasteryzować.

  6. Z podanej proporcji uzyskałam 6 słoików po około 300-350 ml (taka słoikowa zbieranina, jak zwykle pod koniec sezonu).

Komentarze do przepisu (2)

Dolcevita-in-my-kitchen 22 listopada 2018
U mnie dzisiaj solone, uwielbiam. Musze kiedys zamarynowac :-)
hajduczek-naturalnie 24 listopada 2018
Spróbuj, warto! Ja dopiero zapoznaję się z opieńkami, ale już teraz dzięki facebookowi poznałam dziesiątki... Czytaj całość »
Spróbuj, warto! Ja dopiero zapoznaję się z opieńkami, ale już teraz dzięki facebookowi poznałam dziesiątki zastosowań. Tak więc - choć trudno w to uwierzyć - z niecierpliwością oczekuję kolejnej jesieni :D
Składniki
  • wstępnie obgotowane młode opieńki – ok. 800 g po odcedzeniu
  • 1 marchewka obrana i pokrojona w plasterki
  • duża cebula pokrojona w półkrążki
  • 2-3 ząbki czosnku pokrojone w plasterki
  • 1 litr gorącej wody
  • 1 łyżka cukru
  • 3 goździki
  • pół łyżki ziela angielskiego (może być pół na pół z pieprzem ziarnistym)
  • 3 liście laurowe
  • 1 łyżka soli (a właściwie do smaku)
  • około 3/4 szklanki octu jabłkowego (a tak naprawdę – do smaku, bo ocet bywa różny i różne bywają preferencje smakowe)
Składniki