Kiszone boczniaki

Kiszone boczniaki
> 1-2 os.
> > 60 min
łatwe
tanie
Ostatnio nastawiłam kiszone boczniaki. Część z czerwoną papryką, a część bez niej, więc przygotowane po prostu tak, jak wszystkie inne grzyby kiszone. Dziś - wersja podstawowa.

Składniki

  • kapelusze świeżych boczniaków, pokrojone na zgrabne kawałki
  • dowolne wybrane przyprawy – u mnie tym razem gorczyca, 2-3 jagody jałowca, listki laurowe i ziele angielskie
  • pół łyżeczki cukru (na mały słoik grzybów tyle w zupełności wystarczy)
  • solanka przygotowana w proporcji “łyżka soli na litr wody”, czyli jakieś 25 g soli kamiennej na litr przegotowanej wody
  • 2 łyżki soku z innej aktywnej kiszonki (u mnie – z kiszonych rzodkiewek) jako starter

Przygotowanie

  1. Oczyszczone i pokrojone w odpowiedniej wielkości kawałki boczniaków (polecam takie “na jeden kęs”) krótko obgotuj we wrzątku. To znaczy – zagotuj wodę w odpowiednio dużym garnku, wrzuć pokrojone grzyby i gotuj przez około 5 minut (od czasu do czasu przyciśnij grzyby szumówką, bo wypływają na powierzchnię).

  2. Odcedź grzyby na sicie i pozostaw do wystudzenia.

  3. Obgotowane boczniaki układaj w słoikach na przemian z wybranymi przyprawami, warzywami i dodatkami. Jeśli trzeba dodać cukier – dodaj go teraz, bo potem zapomnisz.

  4. Przygotuj solankę. Zagotuj wodę i w gorącej rozpuść sól kamienną, najlepiej kłodawską. Ostudź.

  5. Chłodną solanką zalej składniki ułożone w słoikach, pamiętaj dodać do każdego ze 2-3 łyżki startera. To ułatwi kiszenie grzybów, które same w sobie mają za mało cukru, by “wystartować” bez wspomagania.

  6. warto wspomnieć, że słoik napełniam pod samo wieczko i zakręcam go dość szczelnie, po czym stawiam na talerzyku na wypadek wycieku. Dzięki temu zabiegowi nie muszę się martwić, że coś wypłynie na powierzchnię i się zepsuje. We wnętrzu słoja nie ma powietrza, a jedynie dwutlenek węgla, który powstaje w wyniku fermentacji, tworząc atmosferę beztlenową (niezbędną do prawidłowego przebiegu procesu kiszenia). Nie muszę używać docisku, a moja kiszonka jest bezpieczna (pod warunkiem, że nie będę przez tydzień otwierać słoika, by nie wpuścić tlenu).

  7. Kiszone boczniaki pozostaną na blacie kuchennym (czyli w temperaturze pokojowej, co u mnie oznacza jakieś 18 stopni) przez około tydzień. Później słoiki trafią do lodówki lub zimnej spiżarni na 1-2 tygodnie. A potem zacznie się WIELKIE PRÓBOWANIE. Trzymaj kciuki!

Komentarze do przepisu (1)

KulinarnaChwila 26 marca 2021
Pyszotka:)
Składniki
  • kapelusze świeżych boczniaków, pokrojone na zgrabne kawałki
  • dowolne wybrane przyprawy – u mnie tym razem gorczyca, 2-3 jagody jałowca, listki laurowe i ziele angielskie
  • pół łyżeczki cukru (na mały słoik grzybów tyle w zupełności wystarczy)
  • solanka przygotowana w proporcji “łyżka soli na litr wody”, czyli jakieś 25 g soli kamiennej na litr przegotowanej wody
  • 2 łyżki soku z innej aktywnej kiszonki (u mnie – z kiszonych rzodkiewek) jako starter
Składniki