Smażona weganina w soku pomarańczowym

Smażona weganina w soku pomarańczowym
> 3-4 os.
> 60 min
średnie
przystępne
Typowe danie “na winie” czyli co się nawinie to do gara, w tym wypadku na patelnię. Czasami trzeba szybko zaimprowizować coś z tego co jest w lodówce czy spiżarce (czy kto jeszcze używa czegoś takiego jak spiżarka?), przejrzeć i zużyć to co zapodziało się gdzieś z tyłu półki.. Czasami tez nie chce się wymyślać nic nowego ani kombinować czy szukać przepisu dopasowanego do tego co mamy w lodowce. WEGANINA to roślinne (wegańskie) odpowiedniki mięsa-tekturowana soja (kotlety z trocin), tofu, sejtan, więcej w dalszej części przepisu

Składniki

Przygotowanie

  1. Weganinę i marchewkę pokroić w kostkę
    Pieczarki w plasterki
    Śliwki pokroić w duże kawałki]
    Imbir i chili posiekać w drobna kostkę

  2. Na patelni rozgrzać kilka łyżek oliwy lub oleju i na rozgrzany olej wrzucić pokrojoną w kostke weganinę, smazyc kilka minut na średnim mieszając, aż zacznie robić sie brązowa i chrupiąca.
    Zdjąć z patelni. Najlepiej, zeby uzyc do tego łyzki cedzakowej. UWAGA-wiele patelni ma wrażliwą powierzchnię i nie należy używać ani do mieszania ani do zdejmowania gotowej smażeniny łyżek metalowych.
    Na pozostałym oleju usmaż marchewkę. Marchewkę smaz na małym ogniu tak, zeby nie tylko zrobiła sie chrupka ale tez była miękka i uzmazona wewnątrz. Kiedy marchewka jest już prawie gotowa dodajesz pieczarki i smażysz jeszcze 2-3 minuty. Jeżeli jak ja lubisz na ostro to na tym etapie dodajesz tez imbir i chili
    W tym samym czasie wyciśnij sok z jednej duzej pomarańczy. Ja do tego używam małej mechanicznej wyciskarki

  3. Dodajesz do marchewki usmażoną wcześniej weganinę i sok z pomarańczy.
    Soku potrzebujesz tyle żeby cała mieszanka którą masz na patelni mniej więcej była przykryta sokiem. Po paru minutach kiedy wyraźnie się zmniejszy ilość soku, o powiedzmy 1/3 dodajesz trawę żubrzą i redukujesz jeszcze chwilę, aż soku bedzie o tyle mniej, zę wyraźnie zgęstnije. Dodajesz wędzone śliwki.
    Przykrywasz i dusisz przez kilka minut na małym ogniu, żeby danie przeszło aromatem trawy i śliwek dodajesz śliwki wędzone pokrojone w duże kawałki na malutkim ogniu teraz niech to się jeszcze nam dusi żeby wszystko przeszło aromatem trawy i śliwki wędzonej. Zdejmujesz pokrywkę i redukujesz (odparowujesz) sok pomarańczowy tak żeby zostało żeby weganina była tylko oblepiona gęstym, zredukowanym sokiem z pomarańczy. Ważne jest żeby nie przeciągnąć czyli nie rozgotować śliwek, żeby miały swoja konsystencją i smak.

  4. Doskonale pasują do tego ziemniaczki z wody i surówka z buraczków. Najlepiej jeżeli ziemniaczki są młode bo wtedy można je tylko umyć i gotować, i jeść razem ze skórką przy której jest najwięcej skrobi opornej o bardzo prozdrowotnym działaniu. Dobrze będą tez pasować pieczone ziemniaki

  5. Bierzesz to co masz pod ręką, co trzeba aby zużyć bo nie masz na to innego pomysłu i może wypełznąć za jakiś czas z lodówki.

    Ja uzyłem pół puszki czerwonej fasoli, pół kostki tofu klasycznego, pół kostki wędzonego, jednego wegańskiego currywursta (Niemcy to to raj i uczta dla miłośników wegańskich kiełbasek, wędlin itp.) To jest typowe danie wariantowe możesz użyć praktycznie dowolnego rodzaju weganiny czyli odpowiednika mięsa. Seitan, tempeh, warzywa strączkowe, oczywiście tofu-naturalne, wędzone, z różnymi dodatkami, sojowina czyli tekturowane produkty sojowe> (textured vegetable protein) kotlety/kawałki/etc. sojowe. Warto zwrócić uwagę na skład. najlepiej jeśli jest jak i jest to głównie białko (z reguły dobre produkty tvp zawierają około 50%) białka i błonnik. Takie produkty mją tez zazwyczaj najlepsza konsystencję po obgotowaniu, wiele kotletów sojowych rozgotowuje się na paćkę, robi bardzo miękkich. Ja w tej chwili najchętniej korzystam z produktów Vantastic Food. W Polsce można na pewno kupić ich "steki" w postaci dużych prostokątnych kawałków.
    Osobiście nie jestem natomiast fanem jackruita. Przede wszystkim dlatego że jeżeli coś używamy w daniu zamiast mięsa to powinno, to funkcjonalnie pełnić rolę taką jak mięso czyli dostarczać przede wszystkim białka. Wiele osób przechodząc na dietę roślinną popełnia ten błąd, że je węglowodany z węglowodanami czyli kotlet z kaszy jaglanej i buraków, z kaszą jaglaną albo kotlet z ziemniaków i kiszonej kapusty z ziemniakami. Zwracajcie na to uwagę. Często jeżeli ktoś mówi, że mu dieta roślinna nie smakuje, że się nią nie najada to jest tak często właśnie dlatego, że w posiłku brakuje białka. Pamiętam jak w w okresie kiedy intensywnie ćwiczyłem na siłowni i jadałem zazwyczaj wysokobiałkowe posiłki, poszedłem do jednego z wege lokali i dostałem obiad nawet smaczny i kaloryczny ale typu węglowodany z węglowodanami to 5 minut po tym jak go zjadłem byłem znowu głodny. Przy czym-jeżeli pamiętacie o tej zasadzie to nie ma na diecie roślinnej problemów z ilością białka

    Jeżeli nie masz wędzonej śliwki możesz dodać wędzonej papryki lub wędzonej soli ale jeżeli dodałeś dobrego wędzonego tofu, to już może wystarczyć do uzyskania dymnego aromatu.

    Jeżeli nie masz trawy żubrzej możesz użyć trawy cytrynowej, możesz użyć jakiś innych aromatycznych ziół. Jeżeli użyjesz świeżych ziół to pamiętaj żeby dodać je na sam koniec i zaraz zdjąć patelnię z ognia. Dobre będą tu wszelkie zioła o lekko cytrynowym aromacie, jak niektóre odmiany bazylii czy mięty (z mięta trzeba uważać, ma ona tendencję do intesyfikowania swojego smaku w daniu z upływem czasu)

    Można również wzbogacać i modyfikować to danie dodatkiem różnych warzyw korzeniowych-pietruszki, selera (tu zalecałbym jednak ostrożność żeby jego dość intensywny smak i aromat nie zdominował dania), batata czy ziemniaków.

    Można też dodać cebulę. W takim wypadku cebule smażymy na końcu i do usmażonej dokładamy na patelnie warzywa i weganinę
    Możesz też dodać startej skórki pomarańczowej bądź z limonki, żeby bardziej podbić aromat potrawy.

Składniki
Składniki